Boże dziękuję Ci za szczęśliwą noc
Boże dziękuję Ci za szczęśliwą noc,
za to, że znowu obudziłem się do życia.
Błogosław mi i pomóż,
żeby to był dobry dzień.
Proszę Cię, Boże, który jesteś
Miłością, bym był podobny
do Ciebie.
Bym był dobry dzisiaj i zawsze.
Bym był dobry zwłaszcza dla wszystkich
w domu i w pracy.
Strzeż mnie, żebym komuś krzywdy
nie zrobił. Daj, żeby życie moje
było radością dla mnie i dla wszystkich,
z którymi mam kontakt przez cały
dzień aż do wieczora.
Panie, do Ciebie wołam o wschodzie słońca
Panie, do Ciebie wołam o wschodzie słońca,
Pomóż mi modlić się i zebrać myśli;
Sam nie jestem w stanie.
Wewnątrz mnie jest ciemność, ale u Ciebie jest światło,
Jestem samotny, ale Ty mnie nie opuszczasz,
Jestem małoduszny, ale u Ciebie znajdę pomoc,
Jestem niespokojny, ale w Tobie jest pokój,
Jestem pełen goryczy, ale Ty jesteś cierpliwy,
Nie rozumiem dróg Twoich, ale Ty wiesz, która droga jest właściwa
dla mnie.
Ojcze w Niebie,
Tobie chwała i dziękczynienie za spokój nocy,
Tobie chwała i dziękczynienie za nowy dzień,
Tobie chwała i dziękczynienie za Twą dobroć i wierność, które
okazałeś mi dotychczas.
Wyświadczyłeś mi wiele dobrego, spraw, bym umiał przyjąć w pokorze
doświadczenia z rąk Twoich,
Ty nie włożysz na moje barki więcej, niż mógłbym unieść,
Ty sprawiasz, że wszystkie wydarzenia służą jak najlepiej Twoim
dzieciom.
Panie, Jezu Chryste,
Ty byłeś biedny i udręczony, schwytany i opuszczony, tak jak ja,
Ty znasz całą ludzką nędzę,
Ty zostajesz ze mną, gdy nie ma przy mnie żadnego człowieka,
Ty nie zapominasz o mnie i szukasz mnie,
Chcesz bym Cię rozpoznał i nawrócił się do Ciebie,
Panie, słyszę Twoje wołanie i idę za nim.
Pomóż mi!
Duchu Święty,
Daj mi wiarę,
Która ratuje mnie przed zwątpieniami i przywarami,
Daj mi miłość do Boga i ludzi,
Która tłumi wszelką nienawiść i każdą gorycz,
Daj mi nadzieję,
Która wyzwala mnie ze strachu i zrezygnowania.
Naucz mnie poznawać Jezusa i czynić Jego wolę.
Trójjedyny Boże,
Mój Stwórco i mój Zbawicielu,
Do Ciebie należy ten dzień, moje życie jest w Twoich rękach.
Święty miłosierny Boże,
Mój Stwórco i mój Zbawicielu,
Mój Sędzio i mój Wybawco,
Ty znasz mnie i moje drogi, i wszystko, com uczynił.
Ty bez względu na osobę nienawidzisz zła i karzesz je na tym i na
tamtym świecie.
Tym, którzy szczerze o to proszą, odpuszczasz grzechy,
A dobro kochasz i nagradzasz je na tym świecie pocieszonym
sumieniem, a w życiu wiecznym koroną sprawiedliwości.
Przed Tobą myślę o moich najbliższych.
O moich współwięźniach i o tych, którzy czynią w tym domu swą
trudną powinność.
Panie, zmiłuj się,
I pozwól mi w tym czasie tak żyć,
bym mógł odpowiedzieć za to przed
Tobą i ludźmi.
Panie, cokolwiek przyniesie ten dzień -
niech imię Twoje będzie
błogosławione!
Pomóż nam, Panie, wiernie iść za Tobą
Krzyż swój dźwigając, jak Ty go dźwigałeś,
Aby wypełnić wolę Twojego Ojca,
Który Cię posłał.
Przemień swą łaską ból raniących cierni
W źródło nadziei i wiary pokornej;
Jeśli tak zechcesz, mroki wkrótce mina
I radość wróci.
Pomóż nam widzieć we wschodzącym słońcu
Obraz światłości prawdziwej ojczyzny,
Którą znajdziemy na odległym brzegu
Pełnym pokoju.
Nakarm nas, Panie, Twym świętym Ciałem,
Napój kielichem Twej Krwi życiodaj
nej,
Obdarz siłami, byśmy nie ustali
Dążąc Twym śladem.
Boży Baranku, Zbawicielu świata,
Tobie z Twym Ojcem i Duchem Najświętszym
Chwała niech będzie, cześć i panowanie teraz i zawsze.
Amen
Jedyne źródło mądrości i wiedzy
Bądź pochwalony, Stworzycielu świata.
Jedyne źródło mądrości i wiedzy;
Ty jesteś Słońcem o jaśniejszym blasku
Niż to, co wschodzi.
Ty nas wezwałeś, miłosierny Panie,
Z ciemności grzechu do świata zbawienia;
Własny swój obraz wciąż odnawiasz w duszach
Darami łaski.
Prawdą napełnij serca i umysły,
A wolę rozpal pokorną miłością,
Aby przez nasze słowa i uczynki
Poznano Ciebie.
Bądź pochwalony, Boże, jedyny w Trójcy,
Co swoim tchnieniem ożywiasz człowieka;
Niebo i ziemia niech wysławia Ciebie
Radosnym hymnem.
Amen
Kiedy ranne wstają zorze,
Tobie ziemia, Tobie morze,
Tobie śpiewa żywioł wszelki,
Bądź pochwalon, Boże wielki!
A człowiek, który bez miary,
Obsypany Twymi dary,
Coś go stworzył i ocalił,
A czemuż by Cię nie chwalił?
Ledwie oczy przetrzeć zdołam,
Wnet do mego Pana wołam,
Do mego Boga na niebie,
I szukam Go koło siebie.
Wielu snem śmierci upadli,
Co się wczoraj spać pokładli,
My się jeszcze obudzili,
Byśmy Cię, Boże chwalił.
Boże w Trójcy niepojęty,
Ojcze, Synu, Duchu Święty,
Tobie chwałę oddajemy,
Niech dla Ciebie dziś żyjemy!
Jasności nieba, blasku chwały Ojca,
Słowo, przez które stworzone jest wszystko,
Z miłości dla nas stałeś się człowiekiem,
Boże wcielony.
Wyszedłeś z domu króla i pasterza,
Sam będąc Królem całego wszechświata,
Pasterzem wszelkich ludów i pokoleń,
Synu Dawida.
Niech Twoje światło mroki serc rozproszy,
Wzmocni nadzieję i wiarę rozpali,
By dzień zaczęty każdy nas przeżywał
Według Twej woli.
Niech będzie sława, cześć i uwielbienie
Tobie, Mesjaszu zrodzony z Dziewicy,
I Twemu Ojcu z Duchem, Dawcą łaski,
Teraz i zawsze.
Amen.
Witaj dniu pierwszy, początku światłości,
Dniu najszczęśliwszy zwycięstwa nad nocą,
Godny wesele i pieśni pochwalnych,
Dniu Paschy, witaj!
Nim zajaśniałeś, Jezus cierpiał za nas
I swoją męką zgładził ludzkie winy;
Pogodził z Ojcem marnotrawnych synów
Przez śmierć na krzyżu.
Razem z Chrystusem jesteśmy umarli
Złu i grzechów, by życie odzyskać;
Chrztem odrodzeni czekamy na zorzę
Słońca wieczności.
Baranku Boży, zmartwychwstały Panie,
Zbawieni łaską, Twoją krwią obmyci,
Wielbimy Ciebie przez Twą jedność z Ojcem
W Najświętszym Duchu.
Amen.
Gdy dzień odzyskał światło słońca,
Śpiewajmy Bogu pieśń radosną,
A hołd składając Najwyższemu,
Wyznajemy łaskę Chrystusową.
Przez Niego bowiem Stwórca świata
Uczynił dzień i porę nocy,
A one wciąż na Jego rozkaz
Zmieniają czas swojego trwania.
Tyś sam jest, Panie, światłem wiernych
I nie podlegasz wiecznym prawom:
Gdy mrok ogarnia całą ziemię,
Jaśniejesz blaskiem nieśmiertelnym.
Wysłuchaj, Ojcze, nasze prośby
I daj nam przeżyć dzień ten w łasce,
A Chrystus wtedy nas napełni
Ożywczym darem swego Ducha.
Amen.
Boże, Tyś jasnością niebios,
Światło siejesz we wszechświecie,
Podtrzymujesz go w istnieniu
I ojcowską chronisz ręką.
Oto zorza gasi gwiazdy
I czerwieniuą barwi niebo
A poranny wiatr przynosi
Rosę, która zwilża ziemię.
Już pierzchają nocne cienie,
Razem z nimi mrok przemija,
Słońce zaś, Chrystusa obraz,
Do powstania dzień przynagla.
Tyś jest dniem i dni początkiem,
Światłem światła, jego źródłem;
W Tobie jedność i potęga,
Boże w Trójcy wszechmogący.
Zbawicielu, przyjmij pokłon
I pokornych sług modlitwy,
Kiedy hołd składamy pieśnią
Tobie, Ojcu i Duchowi. Amen.
Gdy jasne słońce już wzeszło,
Błagajmy Boga z pokorą.
By dzisiaj nasze uczynki
Od zła uchronił swą łaską.
Niech On powściągnie nasz język
Od zgiełku sporów i waśni,
Niech nasze oczy osłoni,
By nie chłonęły marności.
Niech czystość w sercach zamieszka
I nas zachowa od złości,
Roztropny umiar w pokarmie,
Niech pychę ciała poskromi.
Więc zachowajmy niewinność,
By sławić Boga z weselem,
Gdy dzień się zbliży do kresu
I wróci noc nieuchronna.
Wielbijmy Ojca i Syna,
i Ducha, Dawcę pociechy;
Niech będzie chwała na wieki
Majestatowi Bożemu. Amen.
Wieczny Twórco, co swą mocą
Dzień sprawujesz z ciemną nocą.
Ty, chcąc nam ulżyć tęskności,
Prowadzisz czas w odmienności
Już się stróż nocny ozywa,
Co piejąc dzień obwoływa;
Kaganiec podróżnych gości,
Rozdzielca nocnych ciemności
Przezeń Lucyfer wzbudzony
Oświeca niebieskie domy;
Zbójce z usadek pierzchają,
Skoro głos ten poczuwają.
Ten morskie skromi rozruchy,
Skąd żeglarz lepszej otuchy;
Na ten kościelna opoka
Łzy swe wylewa z oka.
Wstańmyż zaraz, tenżeć isty
Budzi nas stróż grzebienisty.
Ten i ospałych strofuje,
Ten w zaprzeniu grzech skazuje.
Głos, w nocnych cieniach, kurowy
Źle nie tuszy, chorym zdrowy,
Miecz łotrowski w poszwy wraca,
Upadłym wiarę przywraca.
Jezu, wejrzyj, a z krewkości
Ratuj pogrążonych w złości!
Jeśli wejrzysz, powstaniemy
I łzami złości zmyjemy.
Tyś sam słońcem, oświeć zmysły,
Przebudź i śpiące umysły,
Skąd Cię naprzód, Boże żywy,
Nasz niech wyzna głos chętliwy.
Bądź chwała Bogu Ojcowi,
Bądź chwała Jego Synowi
I z Duchem Świętym społecznie,
Teraz i bez końca wiecznie.
św. Ambroży z Mediolanu (339-397),
przekł. ks. St. Grochowski (XVII w.)
2007-2010 © modlitwy.net